Jak kupować świadomie

4 konserwanty w żywności, których musisz unikać

Konserwanty to substancje, które mają zapobiegać rozwojowi grzybów, bakterii i wirusów w żywności. Dodawane są do żywności w celu przedłużenie trwałości danego produktu. W dzisiejszych czasach ciężko jest znaleźć produkty, które ich nie posiadają. Substancje konserwujące chronią produkt przed zepsuciem i nas przed spożywaniem żywności zawierającej szkodliwe pleśnie, bakterie i ich toksyny. Z drugiej strony szukamy żywności bezpiecznej, nisko przetworzonej, wolnej od dodatków konserwujących. Warto jest czytać składy produktów i wybierać te, które konserwantów nie posiadają. Gwarantuje, że jest to możliwe. Zapamiętaj ich nazwy dla własnego zdrowia.

Azotyn sodu E250

Zwany solą peklującą lub peklosolą. Powszechnie wykorzystywany w przetworach mięsnych. Dodatek azotynu sodu np. w wędlinie hamuje rozwój bakterii szkodliwych dla organizmu, dzięki czemu nie zatrujemy się jadem kiełbasianym. Jednak jego stosowanie powoduje skutki uboczne. Azotyn sodu przyczynia się do występowania nowotworów (raka trzustki, okrężnicy, mózgu, białaczki), astmy, zapalenia nerek, zawrotów głowy, a także szkodzi przy nadciśnieniu tętniczym.

Podczas podgrzewania wyrobów wędliniarskich (powyżej 130 stopni), które mają w swoim składzie azotyn sodu, tworzy się w nich kancerogennych N-nitrozoamin. Nie wolno smażyć takiej wędliny na patelni ani gotować parówek. Ile osób popełniło ten błąd? Myślę, że większość.
Moja rada: kupuj produkty bez azotynu sodu. Co raz więcej wędlin z dobrym składem jest do kupienia w sieciówkach. Możesz też robić wędliny samodzielnie np. w szynkowarze lub upiecz mięso w piekarniku.

Benzoesan sodu E211

Benzoesan sodu to jeden z najpopularniejszych konserwantów dodawanych do żywności. Wydłuża termin przydatności do spożycia produktów, ponieważ działa grzybobójczo i bakteriobójczo. Można go znaleźć w: przetworach owocowych, sosach do sałatek, ketchupie, konserwach rybnych, napojach gazowanych, majonezach, gotowych sosach.

Spożywany zbyt często i w nadmiernych ilościach powoduje bóle głowy i wymioty. W dzisiejszych czasach coraz więcej osób zmaga się z nadkwaśnością, refluksem, wrzodami żołądka czy astmą. Jeżeli masz którąś z wymienionych chorób, lepiej go unikaj. Może też zwiększać lub wywoływać nadpobudliwość u dzieci.

Sorbinian potasu E202

Ma właściwości grzybobójcze, drożdżobójcze i pleśniobójcze. Słabo działa na bakterie. Można go znaleźć w: margarynach, pastach serowych, sosach sałatkowych, wyrobach garmażeryjnych, napojach gazowanych, dżemach itp.

Uznawany jest za całkowicie bezpieczny dla zdrowia, ale czasami może powodować alergię. Niby nie jest szkodliwy dla kobiet w ciąży i dla dzieci, należy jednak zachować umiar i ograniczać żywność przetworzoną.
Naukowcy donoszą, że połączenie sorbinian potasu i witaminy C (kwasu askorbinowego) jest niebezpieczne. Witamina C prowadzi do utleniania sorbinianu potasu, co może działać mutagennie na komórki i uszkadzać DNA.

Dwutlenek siarki E220

Ma działanie przeciwdrobnoustrojowe. Zapobiega psuciu się żywności, a także jej ciemnieniu i brązowieniu. Dwutlenek siarki jest gazem, który ulatnia się pod wpływem temperatury.
Dwutlenek siarki można znaleźć w suszonych owocach, w przetworach warzywnych oraz w winie. W białych winach jest więcej siarczynów niż w czerwonym. Żółte suszone morele zawdzięczają swój kolor dwutlenkowi siarki. Morele suszone w kolorze brązowym nie posiadają tego konserwantu. Kupując niesiarkowane bakalie, odczujemy również zdecydowaną różnicę w smaku i zapachu.

Jak się pozbyć dwutlenku siarki z suszonych owoców?

Aby usunąć dwutlenek siarki z suszonych owoców, wystarczy sparzyć owoce wrzącą wodą lub podprażyć je na patelni.

Jakie są skutki stosowania dwutlenku siarki?

Dwutlenek siarki przyczynia się do silnych bólów głowy i do obniżenia wchłaniania witaminy B1 . Jest trujący dla roślin i mutagenny dla zwierząt. Może powodować uczulenia, jest alergenem. U osób chorych na astmę może powodować nasilenie problemów z oddychaniem.

Znasz już najczęściej występujące konserwanty w żywności. Wiesz, co powodują w naszym organizmie. Jestem ciekawa, co z tym zrobisz. Mam nadzieję, że zaczniesz czytać skład produktów, które kupujesz i wybierać zdrowszą wersję.

Komentarze